Gucci Vump - Sha! Shtil! (L-Vis 1990 Remix Vip)



Wersja VIP remiksu L-Visa dla Gucci Vamp. Cała EP miała niedawno swoją premierę dla Sound Pellegrino. Możecie ją przesłuchać na Beatporcie. Swoją drogą, jeszcze przed wydaniem zaczęły się spekulacje, kto się ukrywa pod tym aliasem. Większość była przekonana, że to Brodinski, taką informację podaje również Discogs, taka jest też pewnie prawda. Jednak sporo zamieszania wprowadziła notka promocyjna na profilu myspace Sound Pellegrino, której każdy akapit zaczynał się od wytłuszczonej wielkiej litery, który z góry do dołu układały się w napis "TIESTO".

Wracając do L-Visa, to odkąd zreformował swoje brzmienie, kończąc serię editów z "dubble step" i "hyper bass" w nazwie, stał się jednym z najlepiej zapowiadających się młodych producentów na tej najbardziej postępowej i modnej scenie. Po znakomitym "United Groove" dla Mad Decent szykuję kolejne EP - Nigth Slugs. Nie spuszczajcie go z oka, bo jeszcze niejeden raz nas zaskoczy.

http://www.myspace.com/soundpellegrino

http://www.myspace.com/lvis1990

Pzdr.
Stadtkind

Boy 8-Bit



Pewna plotka głosiła, że Boy 8-Bit produkuje co najmniej jeden utwór dziennie. Może to i przesada, niemniej jednak nie można mu odmówić płodności. Co prawda nie jest "midasem remiksów" jak kiedyś w Machinie napisano o Diplo, ale jest solidny. Wpierw usłyszałem jego remiks "Needy Girl" Chromeo. Zażarł. Potem miał kilka dobrych fidgetowych uderzeń, jak remiks The Black Ghosts, Pomomofo czy South Rakkas Crew. Z autorskich produkcji parkiety podbiło "Suspense Is Killing Me".

Później jednak jego muzyczne zainteresowania sie nieco zmieniły i zaczął eksperymentować z brzmieniem. "Bulbs Burn Out" i "The Cricket Scores" zdradzają  inspirację techno i trancem. Ostatnia EPka to już krok w stronę balearic i nowoczesnego electro-houseu. "Baltic Pine" to uroczy numer, trochę z przymrużeniem oka, za to "City Under Siege" potrafi rozruszać parkiet. Boy 8-Bit nie zapomniał jednak o remiksach. Ten dla Florence & The Machine jest przepiękny, a dla Invasion mroczny i kwasowy. Enjoy!

Florence & The Machine - Drumming Song (Boy 8-Bit Remix)

Invasion - Spells of Deception (Boy 8-Bit Remix)

Pzdr.
Stadtkind

yeah coolhunter


Wszyscy kochają młodych, zdolnych i atrakcyjnych. Mi przez zupełny przypadek udało się wpaść na takowych. Świeży powiew z francuskiej sceny kwaśnej elektroniki. Jednak najbardziej z tego wszystkiego cieszy mnie fakt iż aktualnie ta bomba zegarowa przebywa w Krakowie i szybko się stamtąd nie ruszy. Można więc liczyć na odrobinę atmosfery mojego ukochanego Social Club na rodzimych parkietach.

Bądźcie czujni! Na maxa czujni!

http://www.myspace.com/stup_club
http://buzzendirekt.blogspot.com/

Zasysajcie!

Crookers 1988 refix
Ravin'
Babby Bass Mix

Dżej

He's got the power!



Boys Noize jest teraz na ustach wielu. Nic dziwnego. Dwa znakomicie przyjęte single "Starter/Jeffer" i "Waves/Death Suite" w kolaboracji z Erolem Alkanem to przecież nie wszystko na co stać Alexa. Gotowy jest już jego drugi album pod tytułem "Power". Pomimo, że premiera nastąpi dopiero w październiku, to już od jakiegoś czasu po sieci krąży wersja promocyjna  z pojawiającym się 3 razy w ciągu każdego kawałka dogranym głosem o kilku modulacjach, przypominającym słuchaczom z czyim albumem mają do czynienia.

Gdy wybuchł szał na Ed Banger i Kitsune Records podchodziłem do tematu z pewnym dystansem. Owszem, to brzmienie działało i na mnie, jednak nie zachłysnąłem się nim. Epicentrum wydarzeń było we Francji. Ja jednak, jakby trochę na przekór modzie, największy kredyt zaufania dawałem Simian Mobile Disco czy Boys Noizeowi (pomijając w tym momencie takie tuzy jak Soulwax czy Mr. Oizo). "Oi! Oi! Oi!" czy "Attack Decay Sustain Release" słuchałem namiętnie i były to jedne z moich ulubionych płyt z roku 2007. Chyba się nie pomyliłem co do wiary pokładanej w ich twórcach, bowiem zbliżające się premiery ich nowych albumów wywołują spore zainteresowanie. Nie bez znaczenie pozostaje tutaj fakt, że ich obecność na scenie nie zaczęła się od romansu z francuską sceną, zwaną tu i owdzie (potocznie?) "nu-ravem". Pamiętacie przecież Simiana? No właśnie. Boys Noize zaś wydawał wcześniej dla Turbo Recordings Tigi, nagrywał pod aliasem Kid Alex, a w jeszcze bardziej zamierzchłych czasach  miał ponoć być producentem hip hopowym.

Wydanie albumu klubowego dzis, to spore wyzwanie. Pisałem o tym przy okazji notki o Zombym. Te kilkadziesiąt minut muzyki powinno skupić uwagę słuchacza również i poza klubem. Boys Noizeowi udało się to po raz drugi. "Power" słucha się równie dobrze co "Oi!Oi!Oi!". Alex nie dokonał żadnego brzmieniowego zwrotu. Nie ma tu ani wobbli, ani dubstepowej motoryki, ani etniczno-folkowych wstawek czy holenderskiego "wiksiarstwa". Za duże doświadczenie i pewność siebie by schlebiać modom? A może po prostu konsekwentne rozwijanie własnego konceptu? Raczej drugie. To wciąż jest stary dobry Boys Noize, nie można jednak powiedzieć, aby przez ostatnie dwa lata stał stał w miejscu. Jest bardziej przestrzennie, mniej przesterów i "piłowania". Houseowy "Jeffer" (chyba najlepszy numer z płyty), trochę acidowy "Starter", połamany "Trooper" i znakomity opener "Gax" jak i zamykający "Heart Attack". Boys Noize potwierdził swoje zdolności producenckie i kompozytorski talent. To wciąż to charakterystyczne i rozpoznawalne brzmienie, jednak pomysły nie skończyły mu się na pierwszej płycie i udanie rozbudował swoją formułę na drugim albumie.

Jeffer w remiksie "Para One" to prawdziwy parkietowy sztos. Wielu jednak twierdzi, że oryginału jednak nie przebije. Posłuchajcie i zdecydujcie sami.

Boys Noize - Jeffer (Para One Remix)

Poniżej mnie znany track. Darmstadt wydali w 2008 roku EPkę "Better Be Inside" dla Boys Noize Records. Stąd pochodzi "It Has Been Said". Alex podrasował to w swoim stylu.

Darmstadt - It Has Been Said (Boys Noize Remix)


Pzdr
Stadtkind.

THE PHANTOM - YEAH IT'S NICE MIX



O The Phantomie wspominaliśmy na blogu w jednym z poprzednich postów, tym dedykowanym innemu projektowi B.A.R.T.O., mianowicie Rave Dandies. Miał to być ponoć jednorazowy wybryk. Utwór został stworzony dla uzupełnienia tropikalnego miksu. Nazwa i towarzyszące jej grafiki zostały zapożyczone z komiksowej serii o tym samym tytule stworzonej przez Lee Falka. Tak szybko i nagle jak The Phantom się pojawił, tak podbił świat. Utwór "Cambodia" zrobił niemałą furorę, zwłaszcza za granicą. O Phantomie napisał magazyn "Electronic Beats" jak i pojawił się odpowiedni temat na dubstepforum.com. O utworze ciepło wypowiedzieli się między innymi L-Vis 1990, Bok Bok czy Jackmaster, The Captain zaś umieścił go swoim ostatnim miksie. W tym kontekście zabawny wydaje się fakt, że The Crooked Clef z trashmenagerie.com, który bodaj jako pierwszy umieścił go na łamach swojego bloga, wziął za dobrą monetę internetowe dossier na myspace.com i obwieścił światu, że The Phantom pochodzi z Kambodży. Tak naprawdę, Bartek to nasz rodzimy chłopak i tym bardziej mu z tego powodu kibicujemy i jesteśmy dumni, że jego swój pierwszy oficjalny miks jako The Phantom nagrał własnie dla nas.  

Poprosiliśmy Bartka o odautorski komentarz. Oto co ma nam do powiedzenia:

"Pracę nad miksem zacząłem o zachodzie słońca. Skończyłem o świcie. Zawartość to mieszanka klasyków Funky ('Quicktime', 'Twyst This'), nowej fali producentów czerpiących bezpośrednie inspiracje z gatunku (Jam City, Bok Bok & L-Vis 1990) oraz house'u ('Like Rain', 'Gemini') z tropikalnym posmakiem ('African Forest', 'Elephant Fight'). Całość wieńczy atmosferyczny hymn Joy Orbisona - 'Hyph Mngo'. Ponadto - w miksie można usłyszeć dwa niepublikowane nagrania wspomnianego Jam City i Egyptrixxa, który jakiś czas temu gościł w Polsce w ramach cyklu Digital Ballet."

AFEFE IKU - MIRROR DANCE DJ MIVO REMIX
DRE SKULL - I WANT YOU BOK BOK REMIX
SILVERLINK FEAT. BADNESS AND JAMMER - THE MESSAGE IS LOVE L-VIS 1990 REMIX
DJ NAUGHTY - QUICKTIME
DVA - HARD HOUSE
REBOOT - EL LOCO THE PHANTOM RE-EDIT
JAM CITY - WHAT I THINK ABOUT YOU /exclusive/
APHRODISIAX - UNFINISHED BUSINESS
CRAZY COUSINZ - BONGO JAM
CHRISTIAN MARTIN - ELEPHANT FIGHT JUSTIN MARTIN JUNGLE REMIX
EMVEE - GLITCH DUB
TAMARA WELLONS - LIKE RAIN NOMUMBAH REMIX
CRAZY COUSINZ - BONGO JAM L-VIS 1990 & BOK BOK'S REFIX
KARIZMA - TWYST THIS
ROSKA - OUR FATHER
MAREK HEMMANN - GEMINI
RISHI ROMERO - AFRICAN FOREST ORIGINAL MIX
MAJOR NOTES - HOLY GHOST
CLAUDE VONSTROKE - WHO'S AFRAID OF DETROID
EGYPTRIXX - EVERYBODY BLEEDING /exclusive/
JAN DRIVER - RAT ALERT
BENGA - WHY IS EVERYTHING MONO
ZOMBY - GODZILLA
JOY ORBISON - HYPH MNGO
SUGES - WE BELONG TO THE NIGHT A CAPPELLA

Pozdrawiamy,
Yeah It's Nice

Disco science.


Poprzedni post Marcela, skłonił mnie do tego by powrócić do pomysłu na wpis, który kiełkował w mojej głowie, ale nie miał konkretnej formy. Teraz już jednak wiem jak.

Retro-futuryzm o którym pisał Marcel mocno zainspirował w ostatnim okresie wielu twórców z pogranicza mody, grafiki, sztuki użytkowej czy muzyki. Mam wrażenie, że jego duch unosi się nad renesansem muzyki disco. Nie bez przyczyny przecież jeden z jej kierunków nosi przedrostek "space". W taki nieco nieziemski i fantastyczny nastrój, wprowadzają mnie jedne z ostatnich singli Felixa De Housecata i Boys Noizea w kolaboracji z Erolem Alkanem. Odpowiedno "Elvi$" i "Waves" mają w sobie coś z tej estetyki, czuć nieokreśloną galaktyczną przestrzeń i kosmiczny pył wokół siebie. Jak dla mnie oba byłyby świetnym soundtrackiem do Barbarelli.

W tym momencie ma to trochę smak kiczu i groteski. Ale to jest chyba właśnie ten pierwiastek, który stanowi o atrakcyjności całego zjawiska. W tym miejscu druga kinematograficzna dygresja. Refleksja, która przyszła mi do głowy po obejrzeniu "Videodrome" Davida Cronenberga nakręconego na początku lat 80tych, brzmi następująco: ponad ćwierć wieku po powstaniu film ten, nie tylko nie stracił na wartości, ale może w tym momencie jest dla wrażliwego widza jeszcze bardziej upiorny. Temat jest uniwersalny, wpływ rozwijającej się technologii na człowieka i sposoby manipulacji go za jej pomocą. Dla nas, pokolenia doby telefonów komórkowych z niezliczoną ilością funkji i web 2.0, świat przedstawiony w "Videodrome" zdaje się być odległy i archaiczny. Kto dziś używa jeszcze kaset video? Telewizja zaś nie jest już tak atrakcyjnym źródłem informacji i rozrywki. I właśnie w tym sęk. Sprzęty i technologia w filmie, mimo że wówczas nowoczesne i przekonujące, dziś zdają się być smieszne i anachroniczne. Ale właśnie przez sposób ich zastosowania w filmowej opowieści, stają się dla nas upiorne i groteskowe, tak jak potwory ze starych horrorów. Tak samo zdaje się być z retro-futuryzmem.



Wracając do tematu muzyki, przygotowałem specjalny muzyczny bonus, pozostający w ścisłym związku z tematem wpisu. Na pierwszy ogień, remix Giorgio Morodera, jednego z ojców chrzestnych tanecznej elektroniki:

Mirwais - Disco Science (Giorgio Moroder 2000 Mix)

Drugi numer, to rzecz do której mam wciąż niesłabnący sentyment, perełka wygrzebana z podziemia italo.

Charlie - Spacer Woman


Pzdr.
Stadtkind

Valerie, Je t'aime


"When I created this blog back in April 2007, I wanted to name it “Valerie” as an echo of a popular name from the 1980s, a period which has always inspired me." - tak niejaki David Grellier aka College rozpoczyna opis swojego projektu, który od bloga pełnego retro inspiracji, przerodził się w kolektyw artystów o spójnej wizji zainspirowanej właśnie latami 80tymi oraz 90tymi. Wraz z The Outrunners, Maethelvin, Anoraak, Minitel Rose i Russ Chimes tworzą multimedialną platformę łączącą muzykę z obrazem, często silnie inspirowanym retro-futuryzmem. Tu chciałbym podkreślić jak ważną funkcję ma włąśnie część wizualna Valerie, jako że jest kierowana przez, pewnie niektórym znane, niemieckie studio graficzne The Zonders. Ich projekty łączą w sobie niesamowitą wrażliwość estetyczną na tamte lata i idealnie tworzą całość kolektywu - http://www.valeriecollective.com/.




Dla zainteresowanych pogrzebaniem w perełkach starego bloga Valerie -

College - Secret Diary Mix (right click to download)

01 - College - The Golden Messenger

02 - I.M.S - Dancing Therapy

03 - College feat Anoraak - Fantasy Park (Loose Shus Remix)

04 - Sneaky Sound System - When We Where Young (Breakbot Remix)

05 - Live Element - Something About You

06 - Clio - Eyes

07 - V.U.L.V.A - White BMW (Legowelt Remix)

08 - The Hasbeens - Make The World Go Away

09 - College feat Minitel Rose - The Energy Story (DVAS Remix)

10 - Miami Horror - Make You Mine

11 - Fred Falke - 8:08 pm @ The Beach

12 - Coeur de Pirate - Comme Des Enfants (Le Matos Andy Carmichael Remix)


pzdr.
marcel

CFCF


Lata 80te to okres, który w ostatnich kilku latach wywarł największy wpływ nie tylko na muzykę, ale również na modę i w ogóle kulturę popularną. Mimo, że lata 90te wiszą w powietrzu, to wciąż wielu producentów korzysta z dorobku "ejtisów". Blogi zalewa fala syntezatorowego popu, niekiedy słodkiego i przebojowego, innym razem surowego i mrocznego. Analogowe brzmienie, syntetyczna produkcja. Na tym tle wybija się kilka ciekawszych postaci, jak Russ Chimes, Moulinex czy Lifelike. Warto również zwrócić uwagę na młodego producenta z Montrealu o pseudonimie CFCF.

Michael Silver zapożyczył swój sceniczny alias od nazwy lokalnej telewizji. Co ciekawe moją uwagę zwrócił na siebie klipami do swoich utworów. Za nim jednak zaczął wydawać autorskie kompozycje, zyskał rozgłos dzięki wygraniu konkursu na remiks "Air War" Crystal Castles. Zaraz potem posypały się propozycje remiksów od takich artystów jak Sally Shapiro, HEALTH, The Teenagers czy The Presets. W rodzinnym Montrealu był rezydentem cyklu imprez Dance Dance Dance oraz prowadzi cotygodniową audycję w internetowej stacji Viva Radio pod wymownym tytułem “Do You Want New Wave Or Do You Want The Truth”.

Uważniej śledze jego poczynania od czasu wydania EP "Panesian Nights". To stamtąd pochodzi utwór "Crystal Mines", któremu towarzyszy obraz zmontowany z fragmentów francuskiego sensacyjnego kryminału "Nuits Rogues". Niepokojące, chłodne brzmienie znakomicie komponuje się ze scenami z filmu. Więcej o samym obrazie Georgea Franju dowiecie się tutaj.




Kolejnym świetnym momentem jest "You Hear Colours". Syntezatorowe plamy, nieco dudniąc perkusja i gitarowe solówki składają się na naprawdę urzekającą całość. Do tego piękny teledysk z footagem z "The Loneliness Of The Long Distance Runner".




Ostatni remiks Memory Cassette zmierza w trochę bardziej houseową stronę, wciąż jednak brzmiąc subtelnie i wrażliwie. CFCF ostrożnie porusza się między synthpopem, disco czy italo, wciąż poszukując i eksperymentując, nie tracąc przy tym jednak właściwej mu popowej wrażliwości i zmysłu do tworzenia chwytliwych melodii.



Pzdr.
Stadtkind